Srebrny skarb w twierdzy na krańcach Izraela

silver-treasure-discovery-1Porzucony i zapomniany srebrny skarb sprzed 3200 lat odnaleźli archeolodzy w ruinach biblijnego miasta Abel Bet-Maaka w północnym Izraelu

Odkrycia dokonano podczas wykopalisk ostatniego lata. Srebro przypominające pogniecioną kulę znajdowało się w glinianym dzbanie, który pozostawiono po prostu na podłodze. Badacze nie odnaleźli żadnych śladów wskazujących na próbę wcześniejszego ukrycia lub zabezpieczenia skarbu.

Po kilku miesiącach udało się oczyścić znalezisko i wyodrębnić pojedyncze przedmioty, a dokonała tego Mimi Lavi, konserwator z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Okazało się, że w naczyniu zachowało się pięć całych kolistych kolczyków i trzy ich fragmenty, coś w rodzaju węzła oraz trzy nieregularne sztabki.

silver-treasure-discovery-2Odkrywcy zwracają uwagę, że znalezisko pochodzi z czasów, gdy nie znano jeszcze monet. Wynaleziono je dopiero setki lat później. Przedmioty ze srebra (lub złota) służyły więc jako pieniądz.

By łatwiej je przechowywać i przenosić, srebro formowano w kolczyki – do uszu lub do nosa – albo bransolety, czasem też w sztabki czy inne przedmioty o określonej wadze (por. Rodzaju 24:22, 47 i Jozuego 7:21). Jeśli przedmiot był cięższy niż należało, odkrajano go lub dzielono na mniejsze kawałki. Tak czy inaczej ostatecznie liczyła się waga srebra (por. Rodzaju 23:15, 16).

Znalezisko nie jest więc tyle zbiorem biżuterii w naszym rozumieniu, ile raczej odłożoną gotówką, której właściciele nie zdążyli wykorzystać. Mniejsze skrawki srebra lub fragmenty kolczyków były równie cenne, co całe ozdoby. Ich wartość zależała od wagi, więc dlatego je również skrupulatnie przechowywano.

Nie należy też traktować znalezionych ozdób jako tylko kobiecej biżuterii. Uczeni zauważają, że w okresie, z którego pochodzi znalezisko również mężczyźni ozdabiali się kolczykami. Świadczą o tym wizerunki z epoki oraz znaleziska z grobowców.

Zagadką pozostaje jednak, dlaczego dzban z cenną zawartością porzucono i dlaczego nikt po niego nie wrócił. Archeolodzy znaleźli to naczynie naprzeciwko północnej ściany „masywnej struktury”, która być może była wieżą obserwacyjną na pobliską dolinę Chule. W pewnym momencie wieża przestała być potrzebna i na jej miejscu zaczęto budować domy mieszkalne. Znaleziony skarb pochodzi prawdopodobnie z tego czasu.

Dzban nie był zabezpieczony w żaden sposób, nie znajdował się w jakimś wykopanym schowku, ale został pozostawiony po prostu na podłodze. Potem zasypała go warstwa gruzu i ziemi. „Być może – zastanawiają się odkrywcy – rodzina musiała nagle opuścić swój dom i miała nadzieję, że odzyska dzban z zawartością, ale nie było to już możliwe”.

Rozwiązaniem tej zagadki mogą się okazać tegoroczne wykopaliska w Abel Bet-Maaka, które zaplanowano na czerwiec i lipiec 2014.

abel bet-maakaAbel Bet-Maaka (znane też jako Abel lub Abel-Maim) było ważnym warownym miastem na północnym krańcu królestwa Izraela. Kontrolowało drogi prowadzące z Syrii i Mezopotamii do Tyru i wybrzeża filistyńskiego oraz oczywiście chroniło Izrael od północy.

W czasach panowania Dawida schronił się w nim buntownik Szeba, a dowódca wojsk Dawida, Joab, podjął się oblężenia twierdzy. Dzięki radzie pewnej mądrej niewiasty miasto zostało oszczędzone w zamian za wydanie głowy buntownika. Wtedy też nazwano Abel Bet-Maaka „matką w Izraelu”, co świadczy o znaczeniu miasta (2 Samuela 20:14-22).

W czasach Baaszy, króla Izraela, miasto zostało zdobyte przez Ben-Hadada I, króla Syrii, który dokonał tego na prośbę Judejczyków (1 Królów 15:20). Natomiast za panowania Pekacha, króla Izraela, zajął je Tiglat-Pileser III, król Asyrii, który uprowadził mieszkańców do niewoli (2 Królów 15:29). To ostatnie wydarzenie potwierdzają asyryjskie inskrypcje Tiglat-Pilesera. Wymienia on wśród swoich zdobyczy leżące na granicy z Izraelem miasto Abilakka.

Znaleziony srebrny skarb pochodzi jednak z czasów wcześniejszych. Archeolodzy datują go na około 1200 rok p.n.e., więc jakieś dwa stulecia przed rządami Dawida i pamiętnym oblężeniem warowni przez Joaba.

Co prawda czas ten pokrywa się z aktywnością tzw. Ludów Morza (wśród nich Filistynów), ale na razie nie ma dowodów, by pozostawili oni jakieś ślady zniszczeń czy osadnictwa w Abel Bet-Maaka. Uczeni sądzą, że raczej było one wtedy zamieszkane przez Kananejczyków lub mieszaną ludność kananejsko-izraelską.

Biblijne miasto Abel Bet-Maaka dość łatwo zidentyfikowano – już w XIX wieku – z kopcem o arabskiej nazwie Tell Abil (dziś znanym też jako Tel Abel Bet Maaka), który leży w granicach zamieszkałej przez arabskich chrześcijan osady Abil el-Qameh. Stanowisko zajmuje około 10 hektarów. Położone jest 7 km na zachód od Tel Dan i 2 km od miasteczka Metulla, tuż przy granicy Izraela z Libanem.

Co ciekawe, choć to ważne stanowisko rozpoznano już dość dawno, do tej pory nie prowadzono tam regularnych wykopalisk. Pierwsze wykopy rozpoczęto właśnie w zeszłym roku, latem 2013 roku i będą one kontynuowane w tym i następnych sezonach. Niewątpliwie można się spodziewać wielu ciekawych znalezisk.

Pracami kierują Robert A. Mullins z kalifornijskiego Uniwersytetu Azusa Pacific oraz Nava Panitz-Cohen i Ruhama Bonfil z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Patronat nad wykopaliskami sprawuje Uniwersytet Hebrajski, a nadzorują je prof. Amihai Mazar i prof. Lawson Younger.

Zobacz też film, w którym Robert A. Mullins opowiada o projekcie (ang):

***

Czytaj też wcześniejsze wpisy:

zdjęcia znaleziska: Gabi Laron 

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Izrael i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.