Znamy datę werdyktu w sprawie ossuarium Jakuba

Towarzystwo Archeologii Biblijnej (BAS) dowiedziało się, że sędzia Aharon Farkash z Sądu Okręgowego w Jerozolimie ogłosi werdykt w sprawie domniemanego sfałszowania słynnego ossuarium Jakuba „brata Jezusa” w środę, 14 marca o godz. 9 rano.

Tocząca się od 2005 roku sprawa, która nazywana jest „procesem o fałszerstwo stulecia”, zbliża się do końca.

O ossuarium Jakuba stało się głośno jesienią 2002 roku, gdy wybitny paleograf francuski prof. André Lemaire opisał znany od lat 70-tych zabytek w Biblical Archaeology Review, periodyku wydawanym przez BAS.

Prof. Lamaire wyraził poglad, że ossuarium (wapienna skrzynka na kości zmarłych) jest autentyczne i pochodzi z lat 60-tych I wieku n.e. Na jednej ze ścian skrzynki odczytano aramejski napis: „Jakub syn Józefa, brat Jezusa”.

Choć wszystkie te imiona były popularne wśród Żydów, to według uczonego taka ich kombinacja dowodzi, iż ossuarium przechowywało szczątki Jakuba, znanego w Nowym Testamencie jako „brat Pański”.

Ów Jakub był przyrodnim bratem Jezusa Chrystusa i przywódcą gminy chrześcijańskiej w Jerozolimie (nie chodzi o apostoła o tym imieniu). Tradycja żydowska nazywa go „Jakubem Sprawiedliwym”, a historyk Józef Flawiusz podaje, że „Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem” ukamienowano ok. 62 roku n.e.

Sensację jednak wzbudził nie tyle sam Jakub, ale jego brat. Na ossuariach bowiem bardzo rzadko zapisywano imiona rodzeństwa zmarłych, chyba że byli kimś wybitnym lub znanym. Prof. Lamaire i Hershel Shanks, wydawca Biblical Archaeology Review, przedstawili ossuarium jako najstarszy materialny dowód istnienia Jezusa Chrystusa.

Pojawiły się jednak wątpliwości i zarzuty krytyków. Urna nie została wykopana podczas wykopalisk, ale kupiona na rynku antykwarycznym od niejakiego Odeda Golana, inżyniera z Tel Awiwu i kolekcjonera zabytków. Padło podejrzenie, że Golan mógł sfałszować napis na ossuarium.

Chociaż André Lemaire wykonał badania w izraelskim Urzędzie Badań Geologicznych, które potwierdziły wiek zabytku i nie stwierdziły żadnych śladów posługiwania się współczesnymi narzędziami, to sporo specjalistów podważało odkrycie.

Aby wyjaśnić sprawę, w 2003 roku rząd Izraela zlecił Izraelskiemu Zarządowi Starożytności (IAA) przeprowadzenie ekspertyzy zabytku. Powołana w tym celu komisja pod przewodnictwem archeologa prof. Yuvala Gorena z Uniwerytetu w Tel Awiwie orzekła, że słowa „brat Jezusa” zostały zręcznie i profesjonalnie sfałszowane przez Golana.

Na tej podstawie w 2004 r. prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Golanowi oraz kilku innym osobom podejrzewanym o fałszowanie antyków. Procesowi, który rozpoczął się 4 września 2005 r. przewodniczy sędzia Aharon Farkash.

Podczas trwającego niemal siedem lat procesu przesłuchano setki świadków oskarżenia i obrony. W tym czasie pojawiło się również kilka mocnych dowodów na autentyczność całej inskrypcji. Między innymi znaleziono fotografię z 1976 r. (przebadaną przez eksperta FBI), na której widać ossuarium z pełną inskrypcją, co właściwie wyklucza fałszerstwo przeprowadzone bezpośrednio przed ujawnieniem tego zabytku w 2002 r.

Nadal także paleografowie André Lemaire (paryska Sorbona) i Ada Yardeni (Uniwersytet Hebrajski) podtrzymują swoje przekonanie o autentyczności napisu. Dodatkowo ekspert od patyny, dr Wolfgang Krumbein (Uniwersytet w Oldenburgu), po przeprowadzeniu chemicznego badania inskrypcji orzekł, że jest ona z pewnością bardzo stara. Krumbein podważył wnioski komisji IAA jako nierzetelne i mało profesjonalne. A szef tej komisji Yuval Goren ostatnio nawet przyznał publicznie, że napis „brat Jezusa” jest pokryty „oryginalną, starożytną patyną”.

Jaki zapadnie werdykt? Przekonamy się o tym 14 marca. Sąd zapewne weźmie od uwagę wszystkie znane mu fakty oraz argumenty zarówno obrońców, jak i oskarżycieli Golana i współpracowników. Będzie to z pewnością bardzo ważny werdykt dla archeologii Izraela i badań nad początkami chrystianizmu.

Warto wspomnieć, że w tym samym procesie rozstrzygana jest również sprawa rzekomego sfałszowania przez Odeda Golana innego kontrowersyjnego zabytku, tak zwanej tablicy Jehoasza (Joasza), znalezionej podobno na Wzgórzu Świątynnym. Jest to kamienna stela z liczącą 15 linijek starohebrajską inskrypcją, w której judzki król Jehoasz (Joasz) z IX wieku p.n.e. zarządza naprawę świątyni. Jeśli okaże się autentyczna, będzie to jedyna znana inskrypcja królewska w Izraelu.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Biblia, Izrael, Jerozolima i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.