Czy to portret etiopskiej królowej Kandaki?

Płaskorzeźba sprzed 2 tysięcy lat odkryta na terenie pałacu w starożytnym mieście Meroe, w dzisiejszym Sudanie, może być portretem tamtejszej królowej lub księżniczki – twierdzi archeolog Krzysztof Grzymski z Królewskiego Muzeum Ontario w Toronto, który właśnie zaprezentował tam swoje odkrycie.

Meroe było stolicą królestwa Kusz, położonego nad Nilem, na południe od Egiptu, na terenie Nubii (obecnie Sudan). W antycznych tekstach Kusz był nazywany Etiopią. Rozkwit Meroe przypada na wieki od III p.n.e. do IV n.e.

Historia poświadcza, że kobiety nierzadko rządziły tym królestwem, chociażby stając na czele armii przeciw Rzymianom. Z inskrypcji i wzmianek starożytnych pisarzy wynika, że władczynie panujące w Meroe nosiły tytuł „kandake”. O jednej z nich wspomniano w Dziejach Apostolskich (8:27) w związku z tym, że chrześcijaninem został jej minister skarbu.

Portret został odkryty w podczas żmudnych wykopalisk w pozostałościach pałacu na tym stanowisku odległym o jakieś 200 kilometrów od Chartumu, stolicy Republiki Sudanu. Bloki z piaskowca, z których zbudowano pałac okazały się „wyjątkowo kruche”, a dodatkowo pochodziły z różnych epok i były ze sobą przemieszane.

Krzysztof Grzymski przedstawił znaleziska z Meroe, wśród nich tę płaskorzeźbę z piaskowca, na sympozjum egiptologicznym w Toronto.

Choć badacze nie wiedzą kim jest tajemnicza kobieta z portretu, ale opierając się na stylu reliefów sprzed 2 tysięcy lat, uważają, że tak przedstawiano wtedy osoby królewskie. Grzymski wyjaśnia: „Jest podobna do innych wizerunków królewien”. Ponieważ jednak na płaskorzeźbie nie zachowało się nakrycie ani przybranie głowy, więc nie można z całą pewnością stwierdzić, że jest to królowa „kandake”.

Wizerunek przedstawia łagodnie uśmiechnietą kobietę, ze starannie ufryzowanymi włosami i kolczykiem w uchu. Kobieta wydaje się mieć podwójny podbródek i niezbyt szczupłą szyję, co w tamtym czasie uważano za bardzo modne wśród królewskich niewiast w Kusz.

Nie wiadomo, dlaczego meroickie damy z rodzin panujących tak lubiły przedstawiać swą otyłość. Być może miało to podkreślać ich zamożność lub było jakoś związane z płodnością i macierzyństwem.

Meroe to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Afryce. Dzięki pracom między innymi polskich archeologów, odsłonięto tam nekropolę królewską, kilka pałaców oraz świątynie. Najbardziej znanymi obiektami są spiczaste piramidy, również budowane z piaskowca, w których komorach chowano władców Kusz.

Wpływy egipskie widać także w dziedzinie religii, w Meroe czczono choćby Amona i Izydę. Jak wynika jednak z księgi Dziejów Apostolskich, odległa siedziba „królowej etiopskiej kandaki” była jednym z pierwszych miejsc – dzięki jej naczelnemu skarbnikowi – do których dotarł w I wieku chrystianizm.

Zobacz też:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Egipt i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.