Rewelacyjne efekty przesiewania ziemi Wzgórza Świątynnego

przesiewanieTrudno sobie wyobrazić ważniejsze miejsce na ziemi od Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie. To właśnie tutaj nawarstwiło się trzy tysiące lat dziejów ludzkości, istotnych zwłaszcza dla wyznawców judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.

A jednak, choć cała Jerozolima jest od 150 lat przeczesywana przez archeologów, na Wzgórzu Świątynnym nigdy nie przeprowadzono poważnych wykopalisk. Nie zgadza się na to muzułmański zarząd meczetu, który dziś stoi w miejscu dawnej Świątyni Salomona i jej następczyni, Drugiej Świątyni.

Co gorsza, w niedawnych latach Wzgórze było świadkiem wielu ziemnych prac budowlanych prowadzonych bez żadnego nadzoru naukowego czy poprzedzających je badań archeologicznych. Te niezgodne z izraelskim (i jakimkolwiek) prawem działania na zawsze zniszczyły sporą część tego wyjątkowego terenu. Na szczęście od 2004 roku grupa ochotników przesiewa centymetr po centymetrze ziemię, którą budowlańcy wywieźli poza Wzgórze. Efekty są rewelacyjne!

Wzgórze Świątynne, zwane też górą Moria, położone jest na północ od Syjonu, najstarszej części Jerozolimy. Jest jednym z największych obszarów sakralnych na świecie.

To tutaj Abraham miał ofiarowywać Izaaka. Tysiąc lat później (XI/X w. p.n.e.) w tym miejscu król Salomon zbudował świątynię Jahwe, która przez 400 lat stanowiła religijne i administracyjne centrum życia Izraelitów.

Po niewoli babilońskiej w VI wieku p.n.e. świątynia została odbudowana, a potem przebudowana przez Heroda Wielkiego. Słynęła jako jedna z najwspanialszych budowli tamtych czasów. Dziedziniec świątynny uważa się za największą platformę zbudowaną przez człowieka. Było to centrum judaizmu, do którego przybywali pielgrzymi z całego ówczesnego świata. Tutaj działalność prowadził zarówno Jezus Chrystus, jak i pierwsi chrześcijanie.

Było tak do roku 70 n.e., gdy Jerozolima, wraz ze Świątynią, została zniszczona przez Rzymian. Dalsze losy Wzgórza Świątynnego są równie burzliwe. Zarówno Rzymianie, Bizantyjczycy, muzułmanie, a nawet krzyżowcy (w tym templariusze, którzy w czasie wypraw krzyżowych zarządzali terenem) pozostawili tu swój ślad.

Od zarania ery muzułmańskiej Wzgórze Świątynne jest siedzibą meczetu Al-Aksa (być może przerobionego z kościoła z czasów Justyniana) oraz słynnej Kopuły na Skale, miejsca skąd miał zostać wzięty do nieba Mahomet, jak podaje muzułmańska tradycja. Wyznawcy Allaha zaliczają Wzgórze do trzech najświętszych miejsc swojej religii, zaraz obok Mekki i Medyny.

Pomimo tak bogatej historii i całego mnóstwa nierozwiązanych zagadek Wzgórze Świątynne nigdy nie było objęte żadnymi regularnymi wykopaliskami. Zarząd powierniczy Wakf, który administruje terenem w imieniu muzułmańskich pielgrzymów, nie zgadza się na jakiekolwiek poważne prace archeologiczne.

wzgórze

Wykopy w pobliżu tzw. Stajni Salomona (listopad 1999)

Z drugiej strony w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Wakf prowadził na terenie Wzgórza cały szereg prac remontowych i budowlanych, które odbyły się bez jakiegokolwiek nadzoru lub wsparcia archeologicznego.

Nie ulega wątpliwości, że bezpowrotnie zniszczono mnóstwo starożytnych pozostałości. Działo się tak pomimo protestów Izraelskiego Urzędu Starożytności i organizacji żydowskich monitorujących Wzgórze. Zarząd meczetu utrudniał wszelką współpracą z naukowcami.

Największe nasilenie prac budowlanych przypadło na lata 1999-2000. Na teren Wzgórza wjechały spychacze, koparki i inny ciężki sprzęt. Zakrojone na wielką skalę prace ziemne w pobliżu tak zwanych Stajni Salomona, starożytnej podziemnej konstrukcji kolumnowej, miały przebudować wejścia do nowego meczetu, który powstał wówczas w obszarze Stajni.

Teren zmienił się nie do poznania, buldożery zrównały ziemię, którą przykryto płytami. Z placu budowy wywieziono wówczas około 400 ciężarówek ziemi nasyconej bezcennymi zabytkami. Ziemię wywożono w różne miejsca, przede wszystkim na wysypisko w Dolinie Kidronu.

Choć sytuacja wydawała się beznadziejna, wykopaną ziemią ze Wzgórza Świątynnego zainteresowali się archeolodzy. Już pierwszy ogląd przyniósł pozytywne rezultaty. Drobne artefakty można było znaleźć wszędzie w olbrzymich zwałach gruzu.

Od roku 2004 poszukiwania te nabrały tempa. Powstał wówczas Projekt Przesiewania Wzgórza Świątynnego (Temple Mount Sifting Project). Jego inicjatorem był wybitny archeolog Gabriel Barkay. Wspierany przez Uniwersytet Bar-Ilan projekt, przy wsparciu wolontariuszy, podjął się systematycznego przeczesywania wywiezionego gruntu, poszukiwania i usystematyzowania mnóstwa drobnych zabytków.

Rodzaj tych badań jest czymś unikalnym, czymś pomiędzy metodą używaną przez poszukiwaczy a regularnymi wykopaliskami archeologów. Każdą garść ziemi przesiewa się przy na mokro, a każde, nawet najmniejsze znalezisko jest sortowane i klasyfikowane. Tej fascynującej, ale żmudnej pracy nie dałoby się wykonać bez zastępu ochotników. Do stycznia br. w projekcie wzięło udział ponad 150 tysięcy osób, co jest fenomenem archeologicznym w skali świata. Udział w projekcie jest zresztą jedną z atrakcji turystycznych Jerozolimy.

Ponieważ znaleziska są pozbawione kontekstu archeologicznego ich datowanie oraz identyfikacja opiera się przede wszystkim na porównaniu ich z innymi znanymi zabytkami, które wydobyto podczas wykopalisk. Jest to ta sama metoda porównawcza, którą stosują archeolodzy, gdy znajdą coś na powierzchni ziemi podczas normalnych badań terenu.

Do tej pory w ramach Projektu Przesiewania Wzgórza Świątynnego odnaleziono tysiące zabytków ze wszystkich możliwych okresów historii Jerozolimy. Są to fragmenty ceramiki, naczyń szklanych, przedmioty metalowe, kości, obrobione kamienie i fragmenty mozaik. Większość pochodzi z okresu Pierwszej Świątyni i późniejszych, aż do naszych czasów, choć czasem zdarzają się starsze. Znaleziska są układane w kategorie, na przykład ceramika, biżuteria, monety itp. Samych monet znaleziono około 5 tysięcy sztuk.

Najciekawsze zabytki pochodzą z okresu Pierwszej i Drugiej Świątyni. Potwierdzają one biblijny zarys historii, to znaczy starożytną obecność Żydów w Jerozolimie, co stanowczo odrzucają historycy muzułmańscy (być może jest to główna przyczyna braku zgody na wykopaliska).

Przykładem może być datowany na czasy Pierwszej Świątyni odcisk pieczęci, częściowo uszkodzony, na którym widnieje imię „[…]ljahu, syn Immera”. Immer był ważnym kapłanem wymienionym kilkakrotnie w Biblii hebrajskiej (por. Jeremiasza 20:1). Jest to zresztą najwcześniejsza znana inskrypcja hebrajska z okresu Pierwszej Świątyni z terenu Wzgórza Świątynnego. (O innej pieczęci z tamtej epoki pisaliśmy w 2012 roku).

Kolejnymi przykładami są monety żydowskie z okresu Drugiej Świątyni, na przykład moneta z napisem „pół sykla” z jednej, a „święta Jerozolima” z drugiej strony (por. Wyjścia 30:13). Natomiast bardzo liczne kawałki kamiennych płytek odpowiadają opisowi posadzki Drugiej Świątyni, który przekazał historyk żydowski Józef Flawiusz.

  • W ostatnich dniach Projekt Przesiewania Wzgórzna Świątynnego skierował film do wszystkich zainteresowanych. Warto go obejrzeć, nawet nie zna się angielskiego (lub innego z 17 języków, w jakim film udostępniono):

  • Tutaj strona internetowa Pół sykla, gdzie można wesprzeć finansowo projekt. Na stronie są też inne wideo z tych niezwykłych wykopalisk (ang i inne).
  • A tutaj oficjalny blog projektu, gdzie znajdziecie informacje, jak wziąć udział w projekcie (ang). Stamtąd zdjęcia.

Wiele razy pisaliśmy jak napięte stosunki izraelsko-palestyńskie utrudniają badania archeologiczne Jerozolimy. Dotyczy to zwłaszcza Wzgórza Świątynnego, gdzie na konflikt polityczny nakłada się stanowisko skrajnych grup religijnych z obu stron. Jednak wiadomo, że od czasu do czasu na rynku antyków pojawiają się zabytki, które podobno pochodzą z rejonu Świątyni. Głośna była sprawa tzw. tablicy Jehoasza, badana przez sąd razem ze sprawą ossuarium Jakuba. Nielegalny handel zabytkami przez Palestyńczyków oraz kwestia fałszerstw to kolejna warstwa gmatwająca poszukiwania prawdy o przeszłości Izraela i Jerozolimy. Ale być może dzięki temu współczesna archeologia biblijna jest tak fascynująca!

Warto zerknąć do wcześniejszych wpisów:

Ponieważ Wzgórze Świątynne jest niedostępne dla archeologów, więc tak ważne są badania prowadzone w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Chodzi zwłaszcza o dwa projekty, o których pisaliśmy niejednokrotnie:

Zainteresowanym polecam też artykuł z portalu Erec Israel, który relacjonuje konflikt między władzami Izraela a zarządem meczetu o wykopy na Wzgórzu Świątynnym:

Jako bonus do artykułu zamieszczamy jedyny w swoim rodzaju plan Wzgórza Świątynnego:

wzgórze świątynne

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Archeologia, Izrael, Jerozolima i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.